Siostra to super „instytucja”… Przede wszystkim wszechstronnie uzdolniona i jeszcze nie zdecydowana, kim będzie w przyszłości. W związku z czym na co dzień Julia doświadcza pomocy swojej młodszej siostry w przeróżnych dziedzinach. Mary może być kim zechce, w końcu ma dopiero 4,5 roku, więc czas na wybór jeszcze ma. Póki co próbuje się jako:
– rehabilitantka „Jak nie mam nic do roboty w moim pokoju, to mogę trochę pomóc i pomasować Julki nóżki…”
– nauczycielka „Julki oczy patrzą na mnie… to jest literka T, patrz i słuchaj: T, T, T, tata, T, T, T, tata…”
– kucharka „Mamo, czy zrobić Ci bawarkę?”, „Czy mogę dzisiaj ja zrobić brudną robotę?” (o panierowaniu kotletów)
– lekarka/pielęgniarka – wszystkie lalki są zabandażowane, oplastrowane i codziennie dostają szczepionki z wody na różne rzeczy. Nawet Jula i rodzice zostali zaszczepieni…
A w wolnym czasie oczywiście Mary organizuje nam wszystkim rozrywkę – gry planszowe, w Monopol (najczęściej wygrywa Jula) albo w Angry Birds (taka gra w realu, a nie na komórce)…
W każdym razie ja za Mary nie nadążam, ale za to Jula ma frajdę, bo przy takiej siostrze nie można się nudzić.
