U góry, u dziadka codziennie jest jakiś mecz (zasługa cyfry+). Marysia często na te mecze wpada i bardzo angażuje swoje emocje w ich oglądanie. W całym domu słychac tylko jej głośne okrzyki:
„Gol!” (nie zawsze gdy padnie gol)
„Zobacz!” (do dziadka – co trzecie słowo)
„Bam!” (bo czasem faulują)
„Leży!” (bo czasem udają)
Rośnie nam mała kibicka…