Na stronie Centrum Zdrowia Dziecka czytam:
To wielka radość dla całej społeczności chorych na SMA. Niektóre dzieciaki już od grudnia podróżują do różnych krajów Europy, gdzie dostali się do programu leczenia, a w zeszłym tygodniu pierwsza dwójka dostała lek w Polsce… Przed nami długa droga.
1. Lek nie jest jeszcze dostępny w Europie. Jego podawanie jest związane z procedurą wczesnego dostępu (tzw. EAP). Jest to dopuszczenie podania leku ustalane między Ministerstwem Zdrowia danego kraju a producentem leku, dla pacjentów, którym z każdym dniem maleją szanse doczekania do oficjalnej terapii.
2. Kilka liczb: W Polsce jest ok. 700 chorych na różne postaci SMA. Leczenie Nusinersenem jest skierowane dla SMA typ I. Zgodnie z komunikatem CZD lek w ramach wczesnego dostępu na początek dostanie 10 dzieci. Kryteria wyboru są wciąż opracowywane.
3. Gdy lek zostanie dopuszczony w Europie, skończy się EAP i ustawimy się w kolejce do leczenia… Czy będzie refundowane? Któż to wie… Fundacja SMA w Polsce stara się, żeby refundacja była, ale jeśli nie będzie… to cena nas powali. W USA, gdzie lek jest już dostępny koszt jednego zastrzyku to ok. 125000 dolarów. Na początku pacjent potrzebuje kilku zastrzyków w odstępie tygodnia-dwóch, a potem dawki przypominające co 4 miesiące, do końca życia…
Jest RADOŚĆ, ale my (rodzice Julki) trochę się dystansujemy… Temat leczenia nie spędza nam snu z powiek. Zobaczymy co przyniesie przyszłość…
Nie opowiadamy Julce o leku, bo nie wiemy co będzie dalej. Cieszymy się czasem, który dostaliśmy i korzystamy z niego na miarę możliwości naszej rodziny. Kibicujemy gorąco wszystkim dzieciakom z SMA, które mają szansę na leczenie czy to w kraju czy poza jego granicami… Wierzymy, że przyjdzie moment, że wszyscy będziemy mieli do niego dostęp.