Godzina 4:30 rano.
Marysia kręci się wierci, w końcu wstaje z łóżka i idzie.
– „Dokąd idziesz Marysiu” – pytam
– „do Pluścia” [do Pruszcza].
Po prawie 11 latach z rdzeniowym zanikiem mięśni Julia biega po niebieskich polanach. Ten blog jest pamiątką dla tych, którzy nie chcą zapomnieć i świadectwem dla tych, którzy jej nie poznali…
Godzina 4:30 rano.
Marysia kręci się wierci, w końcu wstaje z łóżka i idzie.
– „Dokąd idziesz Marysiu” – pytam
– „do Pluścia” [do Pruszcza].