Julka jest już po przyjęciu komunijnym. Udało się wszystko pięknie. Po kilkudniowy gorączkach Julce się w sobotę rano polepszyło i całą Mszę Świętą oraz pół „imprezy” była ze wszystkimi. Niestety w drugiej połowie dala znać, że już nie może usiedzieć w wózku i pojechała z tatą do domu. Na kolacji, już w domu, znów bawiła gości dobrym humorem.
Bardzo bardzo bardzo gorąco dziękujemy wszystkim, którzy pamiętali o Julce oraz wszystkim naszym gościom za to, że byli z nami w tym ważnym dniu!!!
<<<WIĘCEJ ZDJĘĆ>>>