Zimowanie

Na dobre rozpoczęliśmy zimowanie w domu. Każde kolejne wyjścia Julki z domu kończą się przeziębieniem, więc bierzemy poprawkę i otwieramy sezon zimowy. Oznacza to w praktyce, że RAZEM w czwórkę już nigdzie nie wychodzimy (pozostają wyjścia parami – Mary z mamą, Mary z tatą i od wielkiego dzwonu mama z tatą). Nie narzekamy jednak na nudę, bo każdy ma swoje atrakcje dodatkowe. Tata ma angielski, Marysia – kółka w szkole i nadrabianie kaligrafii, mama – decoupagowanie, a Julia ma wolontariuszki ze szkoły… 

Wolontariuszki są dwie – Zuzia i Natalka z gimnazjum. Przychodzą do Julki co tydzień, za każdym razem z nowymi pomysłami. Przynoszą książki, puzzle, karty, przygotowują prezentacje multimedialne (ostatnio o kotach i psach), wyszukują śmieszne zdjęcia, czytają książeczki… Julia bardzo lubi te odwiedziny. A my lubimy jak Julia się cieszy, więc wszyscy są zadowoleni.

Poza tym trenujemy komunikację za pomocą programu Grid2. Coraz lepiej to nam wychodzi. Przy okazji usprawniła się również komunikacja mruganiem oczami, bo komputer cały dzień chodzić nie może. Czyli jakieś kroczki do przodu.

A w czasie wolnym, jeśli już taki się znajdzie, to bywa, że gramy w Monopol – Julia najczęściej wygrywa 🙂

albo planujemy sobie przyszłoroczne wakacje… :))) 

Marysia czasem z Julą rysuje,



a czasem dla Julki występuje (tu akrobacje z tatą bo obejrzeniu półfinału „Mam talent”):


Dodaj komentarz