Zakończenie wakacji

No i mamy 1 września… Lada dzień zaczną przychodzić do Julki panie nauczycielki… Młodsza siostra została dziś pasowana na ucznia tak jak Jula dwa lata temu (tym samym ołówkiem) 🙂

Lista z wyprawką pierwszoklasistki byłą długa, ale udało się ją skompletować, łącznie z biurkiem i krzesłem. Julia nawet pomagała tacie biurko składać.

Żeby było sprawiedliwie Julia też dostała nowe kredki i … piórnik (wcześniej wszystkie swoje przybory miała w pudełku, ale teraz zobaczyła piórnik u młodej i pozazdrościła). Wybrała taki z Fineaszem i Ferbem…

Końcówkę wakacji spędziliśmy w domu, u babci w Tczewie i jeszcze raz na działce. Tak szybko zleciały… Ledwo znieśliśmy upały, a już jesień za rogiem.

W ostatni weekend byliśmy na ślubie cioci Mary. Było pięknie. Julia i Marysia były z nami. Mary bawiła się wspaniale, Jula trochę się denerwowała. Po krótkiej diagnozie okazało się, że po prostu nie znosi strojów wieczorowych (a zwłaszcza rajstop i gumek w eleganckich spódniczkach). Po kilku godzinach wesela pojechała do domu, gdzie zaopiekowała się nią niezastąpiona ciocia Grażynka.

W sumie niezłe zakończenie wakacji 🙂

Dodaj komentarz