Na skutek wspaniałego zrządzenia losu czy Opatrzności (jak to woli wierzyć) Jula stała się dzisiaj właścicielką nowego, dużego łóżka…
Taki niespodziewany (i dla Julki i dla nas), nieplanowany (w każdym razie nie w tych miesiącach), spóźniony prezent świąteczny… Sama radość!
