Julia wciąż leżakuje w szpitalu, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.
W sobotę przełączono ją na sprzęt domowy, odłączono tlen i cewnik.
Dziś lekarze wyciągnęli wkłucia i przeszli na leki doustne.
Jeszcze kilka dni obserwacji i jak (daj Boże!) będzie wszystko dobrze i stabilnie to Jula wróci do domu.
———————————————————–
Dziękujemy Wam za Wasze ciepłe myśli, modlitwy i troskę! Pamiętamy o Was w naszych modlitwach.