Pogoda nas rozpieszcza

Jak sam tytuł wskazuje, korzystamy z pogody, ba, cudownej pogody… Częściej spacerujemy osobno, ale dziś udało nam się wybrać całą rodzinką na spacer do Pruszcza. Z buta w tą i z powrotem – w sumie 5 kilometrów. Nie tak dużo, ale droga do domu jest pod górkę…

Przy trzecim rondzie zgarnęliśmy ciocię i poszliśmy na kawę i frytki do nowej knajpki w Pruszczu. Marysia mówi, że byliśmy w Kamelelonie.

Gdy najmłodszej spacerowiczce brakowało sił wspomagała się jak tylko mogła:

W drodze powrotnej zbieraliśmy kasztany i żołędzie, które po powrocie do domu przerobiliśmy zgodnie ze zwyczajem jesiennym.

Ogólnie: bardzo miła niedziela…

Ciekawe jak długo jeszcze będzie nas takie ciepłe słoneczko odwiedzało? W przyszły weekend z Marysią wyjeżdżamy do Słupska na urodziny Kasi. Mogłoby jeszcze pobyć ładnie…

Dodaj komentarz