Intensywny koniec wakacji

Uciekający wakacyjny czas i perspektywa jesieni i zimy zmobilizowała nas do ruszania się poza dom. Dwa tygodnie temu zostawiłyśmy tatusia w domu i dałyśmy się we trzy wywieźć do Słupska. Spędziłyśmy kilka dni u Kasi i Wojtusia, a potem w piątek tatuś po nas przyjechał i resztę weekendu bawiliśmy się u Oliwki i Dominika. Bardzo lubimy te wizyty w Słupsku. Nasze dziewczyny mają tam swoich rówieśników. Jula – Oliwkę i Wojtusia, a Marysia – Kasię i Dominika. A, że rodzice też są rówieśnikami, to zabawa jest zawsze przednia.

 

Po powrocie do domu tatuś wyjechał na kilka dni służbowo. Nie dałyśmy mu odpocząć po powrocie, tylko od razu spakowaliśmy auto i ruszyliśmy do Wiela na Kaszuby, gdzie spotkaliśmy na się z małymi i dużymi przyjaciółmi. Spaliśmy w przytulnym drewnianym domku, kąpaliśmy się w jeziorku, obżeraliśmy się kiełbaskami z grilla, graliśmy w tenisa, babingtona, graliśmy na gitarach na pomoście podczas zachodu słońca, spacerowaliśmy… Dzieciaki szalały, Jula się relaksowała. Pogoda była cudowna. Klimat jeszcze cudowniejszy. Wspaniałe zakończenie wakacji 🙂

Dodaj komentarz