Przy okazji wyprawy na bal, Julia po raz drugi została zapakowana w nowy, większy wózek (zakupiony dzięki akcji 1% z ubiegłych lat) z półką na sprzęt wykonaną przez tatusia-konstruktora (na zdjęciu jej dobrze nie widać, ale jest super).
Teraz tylko czekamy na wiosnę (chyba się powtarzam)…