Pożegnanie mamy Nulki

Wciąż z niedowierzaniem patrzę w ekran monitora, na którym wyświetla się blog mamy Nulki – Ewy, którą miałam okazję poznać osobiście i której losy śledziłam codziennie…


Na górze zdjęcie Ani (rówieśniczki naszej Julki) wśród przyjaciół ze Stumilowego Lasu, a niżej wiadomość:

"Wczoraj około południa odeszła moja ukochana żona, mama Nulki, autorka tego bloga."

Pozostając nadal w szoku modlę się za spokój duszy Ewy i o ukojenie bólu dla jej rodziny (Roberta, Ani i Adama)…

Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie, a Światłość Wiekuista niechaj Jej świeci. Niech odpoczywa w pokoju. Amen!


Dodaj komentarz