Jesień za oknem, a u nas w domu tęsknota za wiosną. Objawia się ona codziennymi piknikami organizowanymi przez Marysię. Codziennie zapraszamy świnkę Peppę, dużego misia, czasem pieska. Obowiązkowo wszyscy muszą się napić herbatki albo kawki przygotowanej przez Mary. Tata pije z mleczkiem, więc jeszcze potrzebna jest krowa z klocków duplo, no bo przecież mleko jest od krowy 🙂 Niesamowita zabawa. Julia też bardzo lubi te pikniki, ma swoją filiżankę, czasem dostajemy lody też z klocków duplo, każdy na miarę swoich możliwości (Julia i Marysia – małe z trzech klocków, mama i tata – duże z dziesięciu klocków). Zapomniałam dodać, że czasem pikniki są przy stoliku, a czasem trzeba rozłożyć koc na podłodze – ten największy koc…
Poza piknikami znajdujemy czas na prace plastyczne z Julką:
… i na zabawy w tunelach zbudowanych przez Mary:
I na tym kończy się nasz czas 😉