I po

Udało się wszystko (chyba) – ciężko powiedzieć, bo nie gadaliśmy z lekarzami… Jula została na obserwacji na OIOMie. Wieczorem jeszcze zajedziemy do niej, bo teraz śpi. Więcej napiszę jutro… Teraz czas na odreagowanie.

Dziękuję za Wasze modlitwy i trzymane kciuki!!!

Dodaj komentarz