
W towarzystwie babć, dziadka, cioć, wujków i kuzynki świętowaliśmy urodziny obu dziewczynek. Przyjęcie się udało. Tort lodowy zjedzony, arbuzik zjedzony, sok z pietruszki wypity, a jubilatki zadowolone z prezentów 🙂
Julia ma roboty na kolejny rok (kredki, stempelki, książeczki do malowania i wyklejania, słuchowiska do słuchania).
Marysia nareszcie może podawać kawę w swoich filiżankach, osłuchiwać straszą siostrę, układać wieże z klocków, zarządzać farmą, rysować. Teraz to już na pewno nie będzie wychodzić ze swojego pokoju 😉
Obie panienki dostały też piękne pościele, żeby było im milutko nocami.
Teraz już możemy w końcu odpocząć 🙂 Po remoncie, po urodzinach czas pomyśleć o urlopie. Zaczniemy w ten weekend wyjazdem na działkę…