Sezonu wypadowego otwarcie

Straszyli brzydką pogodą, a tymczasem… Tak pięknie jest (oczywiście mogłoby być piękniej, ale trzeba się cieszyć tym co jest).

Słoneczko wygoniło nas z domu w sobotę i pojechaliśmy otworzyć sezon działkowania na Amalce. Jak tam jest pięknie, tylko jeszcze za chłodno żeby nocować z dziewczynkami, no i komary tną. Wróciliśmy do domu opaleni i porządnie natlenieni 🙂

W domu czekała na nas niespodzianka. Wujek Marcin przyniósł małego Joey’a. Nie wiemy jeszcze czy z nami zostanie. Marysi się spodobał bardzo. Julia nie protestowała gdy zrobił sobie legowisko na jej brzuchu, więc chyba też była zadowolona z towarzystwa kotka.

W niedzielę natomiast pojechaliśmy do Lenki na urodzinki. To już czwarte. Ależ ten czas leci… Minęły już ponad 3 lata naszej znajomości. A dziewczyny jak urosły – zobaczcie sami!

Dodaj komentarz