Nie pisałam wcześniej, bo nie wiedziałam jak się sprawa rozwinie, ale Julka od czasu powrotu ze szpitala w oskrzelach ma bakterie, których niestety nie wytępiły antybiotyki. Tydzień temu pobrano jej kolejny posiew, z którego wyszło, że jest jeszcze dużo pneumokoka w oskrzelach. Dziś rano pani Grażynka pobrała krew do badania, ale na szczęście wyniki są prawidłowe (nie ma ukrytego stanu zapalnego) i groźba kolejnej hospitalizacji zniknęła tak szybko jak się pojawiła. Jednak żeby nie kusić losu pani doktor postanowiła Julkę przeleczyć jeszcze jednym antybiotykiem. Najmniejszy katar mógłby spowodować znów ostre zapalenie oskrzeli czy płuc – a tego nie chcemy! Tydzień antybiotyku, a potem WIOSNA na całego…