Noga klika

Jako, że Julki rączki odmówiły współpracy przy klikaniu, postanowiliśmy zaangażować do tego nóżki, a konkretnie jedną – silniejszą lewą. Na początku trudno nam było ustawić przycisk, ale w końcu tata tak zakombinował, że wychodzi. I to jak wychodzi. Julce tak się spodobało, że nawet przeprosiła się z programem do kolorowania „Pablo” (pisałam o nim tutaj). Na dowód dołączam film 🙂

A w miniony weekend gościliśmy Wojtusia. Wojtuś jeszcze rok temu interesował się Julką, ale teraz przerzucił się na młodszą siostrę. Marysia kokietowała go całe dwa dni. Biegała za nim, robiła to co on, zaczepiała, przytulała, nawet buziaki dawała 😉 Jak sobie pomyślę, jaka panna z tego dziewczątka wyrośnie… Tata będzie musiał się bardzo pilnować, żeby nie pogonić wszystkich zalotników 😉

W środę wyjeżdżamy na długo wyczekiwany wspólny urlop połączony ze świętoawniem Wielkanocy. Odezwę się jak wrócimy, chociaż odkryłam, że można dodawac wpisy na bloga przez telefon komórkowy, więc może sprawdzę jak to działa wcześniej 😉

Tymczasem życzę Wam bogatego przeżywania Triduum Paschalnego!

Dodaj komentarz