Niesamowita jest siła internetu 🙂 Wczoraj napisałam że nie możemy dostać lekarstwa, a dziś…
…rano zadzwoniła do mnie kuzynka (z którą sie dawno nie kontaktowałam) z informacją, że jej znajoma jest farmaceutą i poszuka tego naszego antybiotyku, bo jak sie okazało normalnie już go dostać nie można w aptece. Po południu znalazł się, a właściwie jedno opakowanie w którejś hurtowni. Jutro rano możemy odebrać.
Jula ma stan podgorączkowy i wciąż dużo jej furczy, także antybiotyk jutro dostanie.