W pogoni za antybiotykiem

A u nas znów zawierucha chorobowa. Właściwie nie wiadomo jak poważna, ale pani doktor zaleciła antybiotyk, bo nie podobały się jej osłuchowo oskrzela Juli. Wprawdzie Julia była niespokojna cały dzień i może trochę więcej miała wydzieliny, ale zagorączkowała tylko raz ok. 4 rano. Teraz też nie śpi spokojnie, ale nie jest źle.

Do rzeczy… Recepta na antybiotyk jest (Unasyn – zgodny z Julii antybiotykogramem), a w każdej aptece mówią, że nie ma i w hurtowniach też nie ma 😦 Po prostu super… Zobaczymy czy jutro się uda go zdobyć. A może Jula zdąży sama zawalczyć z intruzem?

Poza tym? Do przodu… Marysia powtarza już wszystko co usłyszy, więc trzeba baaaardzo uważać przy niej na słowa.

Dodaj komentarz