Dzis dowiedzieliśmy jaką ważną cześcią respiratora jest zastawka. nie wiem dokładnie o co chodzi z punktu techniczno-medycznego, ale było tak:
Raz w miesiącu wymieniamy wszystkie rury którymi leci powietrze z respiratora do Julinkowych płuc. Tydzień temu w piątek jak zwykle zostały wymienione. Od soboty Jula była jakaś nieswoja, zmęczona, miała problemy z trawieniem. Ostatnie trzy dni spała w ciągu dnia po 3 godziny co jej się normalnie nie zdarza od ponad roku. Dwie noce z saturacją 94-95% (normalnie ma 98-99%), a na wyświetlaczu respiratora bardzo małe objętości oddechu – średnio 65 (normalnie ok 130). Dziś zadzwoniłam do pani doktor, która przyjechała do nas, chociaż było późno (DZIĘKUJEMY!!!). Zbadała Julę dokładnie, nic nie wysłuchała, więc skupiła sie na respiratorze. Słuchała i słuchała, aż w końcu poprosiła mnie, abym przyniosła z innego zestwu rur nową zastawkę. Wszystkie dziwne dolegliwości zniknęły jak ręką odjął. Szok! Oczywiście Jula nie zaczęła chodzić 🙂 ale wróciły normalne, spokojne oddechy i saturacja – dla nas to dużo…
Dla niewtajemniczonych obrazowo: