Senny dzień

Dzisiaj rano na sali Julki było gorąco, bo coś działo się z dziewczynką obok Julii. Rodzice mogli wejść na salę dopiero jak się stan dziewczynki ustabilizował. Niestety Julia bardzo się sytuacją zdenerwowała – podobno bardzo jej wzrosła akcja serca i wymiotowała. Podali jej relanium, po którym jak zasnęła to spała cały dzień.

Z innych informacji: trzustka jest w porządku, ale Jula dziś znów miała gorączkę i nie trawiła całego jedzenia. Bidulka, może i lepiej, że przespała ten dzień. Po południu znów działo się coś z dziewczynką obok i musiałam szybciej wyjść.

Mam nadzieję, że jutro będzie spokojniej…

Dodaj komentarz