Julia najwyraźniej ma dosyć nawijania swojej młodszej siostry i postanowiła przełamać opór balonika przy rurce i zaczęła znów wydawać dźwięki. Aż się wzruszyliśmy z Darkiem jak zaczęła sobie stękać tak jak przed 8 miesiącami. Już były chwile, że myslałam, że nie wróci głosik… Jak widać nawet uszczelniona rurke można pokonać. Gdy balonik jest pusty możemy ćwiczyć. Na noc balonik doszczelniamy – wtedy nie ma dźwięku, ale jest bezpieczeństwo (nie zacieka ślina do płuc). Jak tylko mi się uda to nagram poczynania Julki.
Poza tym u nas nic nowego, czyli pełno roboty. W tym tygodniu dwa wyjazdy do OWI – na rehabilitację i do psychologa dziecięcego. A pod koniec tygodnia święto – 5 rocznica ślubu 🙂

