Krowa, kot i halo

Nasze dzieci zaskakują nas z dnia na dzień. Może aktualnie Marysia częściej, bo w takim wieku jest, ale Julia też od czasu do czasu coś nowego odpali. Ostatnio dopracowuje mruganie na ‚tak’ – praktycznie zawsze odpowiada zgodnie z tą zasadą, a na ‚nie’ kiwa głową, jeśli ma warunki do kiwania to kręci jak kiedyś na ‚nie, nie, nie’, a jeśli nie za bardzo może się ruszać (np. gdy siedzi), to wtedy delikatnie rusza głową, tak, że wiadomo o co chodzi.

Co do postepów Marysi natomiast, to wielką zasługę ma Julia i jej codzienne klikanie obrazków. Nawet nie wiemy kiedy Marysia nauczyła się naśladować kilka zwierząt, samochód, telefon i zegar. I jeszcze podpatrzyła jak rozmawiamy przez telefon. Na hasło ‚halo’ od razu przykłada do ucha to co ma w ręku, cieszy sie i udaje że gada…

W najbliższym czasie postaram się nagrać komunikację z Julią, ale to trudniejsze, bo jak Jula widzi aparat to nieruchomieje i pozuje…

Dodaj komentarz