Do przodu marsz

Dziś Marysia po raz pierwszy zrobiła więcej niż krok, dokładnie cztery kroki…

Tak jej się spodobało, że wstaje i cały czas próbuje. Jeszcze nie do końca łapie równowagę – nic dziwnego, w końcu ma niespełna 10 miesięcy… Chodzenie to wiąże się z nieustannym rozpostarciem ramion wszystkich obserwatorów, co by nie skończyło się szyciem małej głowy. Także teraz jeszcze więcej trzeba za nią biegać…

Jak tylko uda mi się nagrać nowe umiejętności Marysi to sie podzielę z Wami 🙂

Dodaj komentarz