Dziki lokator

Dzisiaj rano otwieram oczy i coś mi się nie zgadza – Marysi nie ma obok.

Rozglądam się po pokoju i co widzę? Mniej więcej to:

Jak tam wlazła?

Nie mam pojęcia…

Całe szczęście obie dziewczyny maja troskliwych Aniłów Stróżów i nic się nie stało…

Dodaj komentarz