Dziś otworzyliśmy sezon grillowy. Jesteśmy miłośnikami karkówki z grilla i nie mogliśmy się doczekać tego dnia 🙂 Wynieśliśmy się do ogrodu całkowicie. Przyjechali ciocia z wujkiem, zeszli do nas domownicy z góry i się obżeraliśmy…
Julia okupowała huśtawkę, którą bardzo lubi, a Marysi przynieśliśmy kojec, bo trawa była mokra po podlewaniu.
Kolejny miło spędzony dzień w ogródku…
Nie piszę ostatnio, bo wciąż latam za dziewczynkami, a do tego jestem na antybiotyku, więc nocami nie okupuję komputera… Poza tym ostatnio spokojnie u nas 🙂