Julia po powrocie ze szpitala szokuje nas swoją obojętnością na furczenia w rurce. Przedtem pokazywała dyskomfort tylko jak zaczynało coś się dziać, teraz wytrzymałaby nawet dłużej niż tytułowe 3,5 godziny. Oczywiście niezbędny jest odwracacz uwagi, na przykład w taki sposób:

Poza tym wszystko wraca powoli do normy. Czyli tatuś wrócił do pracy, Julia nadrabia zaległości logopedyczne i rehabilitacyjne, Marysia myszkuje gdzie się da, a ja o 15:30 jestem już ledwie żywa…
Z ciekawostek: tatuś znalazł fajne proste gierki. Tu Julia gra sobie w skaczącego po samochodach misia: