Jak już napisałam wczoraj, Julia została zaopatrzona w laptopa. Dziś po spacerze po raz pierwszy miała okazję go zobaczyć, dotknąć i bardzo się jej spodobał. Na pytanie czy usiądzie na foteliku i poklika na nowym sprzęcie od razu mrugała oczami, kręciła głową, żebym tylko szybciej ją zainstalowała. Na początek nagraliśmy programik z obrazkami i Jula siedziała przy swoim kompie, a mama przy swoim 🙂 Jeszcze czekamy na mysz, która być może okaże się dobra dla Julinkowych paluszków. Ta wielka z żółtą kulą, którą kupiliśmy już jakiś czas temu niestety wymaga zbyt dużej siły i jak na razie nie zapowiada się, żeby Julia tą siłę w swoich rękach znalazła… Natomiast żeby poprawić widoczność, zamiast książek (zresztą bardzo ciekawych książek) chcemy kupić specjalny stolik – popatrzony u Antosia.
Julia na swoim komputerze ogląda bajkę:
