Coraz więcej

Serce mi pęka za każdym razem gdy dowiaduję się o nowo zdiagnozowanym dziecku z SMA. Do blogosfery dołączyli ostatnio Ada i Tomek (znajdziecie w zakładkach). Oboje mają poniżej roku i czekają na wyjście ze szpitala z respiratorami. W naszym rejonie jest jeszcze dziewczynka w wieku Julki i chłopiec.

Gdy przypomnę sobie co przeżywałam gdy zapadła diagnoza tak strasznie żal mi tych rodziców, którzy teraz muszą stawić czoło, nowej trudnej rzeczywistości. I z drugiej strony, gdy czytam historie tych dzieciaczków, przed oczami przemyka mi nasza droga przez szpital i serce pęka mi jeszcze bardziej.

Gdy miałam 16 lat strasznie chciałam być już dorosła, mieć męża i dzieci… Nie przypuszczałam, że życie wcale nie jest takie proste…

A z innej beczki, to właśnie próbuję się spakować na jutrzejszy wyjazd w stronę Warszawy… i kiepsko mi idzie. Chyba będę musiała odespać w samochodzie.

Tata wziął urlop i będą się z Julką rządzić w domu – ugotowałam garnek zupy dla Julii i garnek lecza dla taty 🙂 – chyba im wystarczy…

Dodaj komentarz