Zdałam… Cudem, ale zdałam :)))))))))
Za jakiś miesiąc, jak będę miała prawko w kieszeni uważniej się rozglądajcie na drodze w naszych okolicach, bo może być niebezpiecznie 😉 A tak naprawdę, to cieszę się, że mam to za sobą. Pan egzaminator był bardzo szorstki, ale też baaardzo wyrozumiały, no i chyba trochę nie chciał oblać kobiety w ciąży… Na moje szczęście.
Jeszcze raz dzięki za trzymane kciuki!!!