Marysia jest zdecydowanie dziewczynką, waży ok. 3100g, jest przygotowana do porodu i raczej się nie obróci, bo nie ma za dużo miejsca. Serducho jej bije równo i szybko jak należy. Do terminu został jakiś miesiąc, czyli jeszcze dwa tygodnie muszę się oszczędzać, a potem… hmmm… mycie okien, pranie firanek, długodystansowe spacery i na porodówkę 😉
A poza tym zaczęliśmy remont przedpokoju i jest wesoło…