Matemblewo

No i nie udało się przemaszerować z Oliwy do Matemblewa 😦 Niestety pochmurna pogoda i moja nienajlepsza kondycja powstrzymały nas od spacerowania. Ale kiedy już się przejaśniło, to dojechaliśmy do Matemblewa samochodem i resztę programu pielgrzymki spędziliśmy ze wszystkimi. Julce bardzo podobało się wśród ludzi, zwłaszcza towarzystwo Zuzi, która rozpłakała się strasznie, kiedy Jula ucięła sobie drzemkę.

Przy okazji mam pytanie do mam: Czy któraś z Was używała w ciąży pasa ciążowego, takiego który odciąża kręgosłup? Moje plecy są w kiepskim stanie, ale nie wiem czy te pasy działają…

Dodaj komentarz