Na spacerze

Wczoraj razem z mamą Lenki wybrałyśmy się z naszymi dziewczynkami na wspólny spacerek ulicami mojego osiedla… Zjadłyśmy lody i winogronka, Lena zaliczyła pierwszą wizytę u fryzjera, a na koniec siedziałyśmy na placu zabaw i huśtałyśmy się na huśtawce. O ile Lena była zachwycona, to Julka nie za bardzo tolerowała odłączenie od respiratora (strasznie zalewała się i musiałam ją co chwilę odsysać). Nie mniej na huśtawce się pobujała, pieski zobaczyła… A najbardziej podobało jej się jak się inne dzieci bawiły.

Dodaj komentarz