… nawet Julia 🙂
Kto by pomyślał, że Jula może być muzyczna… Tzn. geny są jednoznaczne – mama i tata grają na gitarach, śpiewają w zespole, tata gra jeszcze na bębnie. A wczoraj również Jula pokazała, że lubi śpiewać. Nie byłam tego świadkiem, bo akurat stacjonowałam u rodziców na pogaduchach, ale ciocia Monia przybiegła do nas z wiadomością, że tata gra na gitarze, a Jula wtóruje mu swoim 'GA', które zmieniło się w 'AAA'.
Dziś rano podczas oglądania Prosiaczka i przyjaciół śpiewała na każdej piosence. Potem wyciągnęłam gitarę i dalej sobie śpiewałyśmy. Najwyraźniej jej się to bardzo podoba. Bo się śmieje za każdym razem, jak tylko może śpiewać 🙂