Pawełek

Dzisiaj razem z mamą Lenki pojechałysmy wieczorkiem do mamy Pawełka (niektórzy z Was pewnie znają Pawełka ze strony www.pavelek.blox.pl ).

W związku z tym, że mama Pawełka straciła na razie dostęp do internetu pozwalam sobie napisać co u nich słychać. Właściwie nie wiem od czego zacząć… Pawełka widziałam ostatnio w ubiegłoroczne wakacje. Od tamtego czasu bardzo się zmienił – urósł i stał się bardzo bystrym chłopcem. Mimo późnej pory dzielnie towarzyszył nam w naszych rozmowach, obserwował uważnie i nawet udało mi się go rozśmieszyć. Niestety jak wszystkie nasze dzieci ma jakąś infekcję wirusową, więc jego forma nie była najlepsza. Cały czas ma problem z wydzieliną i stany podgorączkowe 😦 Taka pogoda – wszyscy chorują… Udało mi się pstryknąć zdjęcie jeszcze przed spaniem (oczy mu się zamykały, ale do końca chciał słyszeć o czym rozmawiamy).

Gorzej wygląda sprawa z mieszkaniem dla rodziny Pawełka. Mama na blogu wyjaśniała to jakiś czas temu (tutaj). Póki co muszą przenieść się do rodziców na dwa malutkie pokoiki i nawet nie mogą wziąć ze sobą pieska, którego Pawełek tak uwielbia. Starają się wprawdzie o mieszkanie od miasta, ale póki co wodzą ich za nos w Urzędzie Miasta. Niby mogliby dostać takie do remontu, ale nawet o tym cisza. A sytuacja jest naprawdę bardzo trudna. Niedługo mama ma drugie spotkanie z wice-prezydentem Gdańska – może coś się zmieni w tej sprawie…

Bolesne jest gdy ludzie muszą znosić tyle przeciwności, jakby sama choroba dziecka nie wystarczyła. Jednak mimo wszystko najważniejsze, że Pawełek nie odczuwa tak bardzo tych wszystkich napięć, a przynajmniej mama nie pozwala żeby odczuwał i robi wszystko żeby był szczęśliwy, uczył się nowych rzeczy, poznawał świat i jak najwięcej usmiechał.

Na koniec zwracam się do Was: może ktoś z Was miałby jakiś pomysł na pomoc Pawełkowi i jego rodzicom? Może trochę nagłośnić sprawę, szepnąć coś odpowiednim urzędnikom… nie wiem – nigdy nie borykałam się z takimi problemami, ale jestem pewna, że bez konkretnej pomocy, ich czekanie na spokojne i stabilne życie będzie się przedłużało 😦

Dodaj komentarz