Kitka

Jak byłam w Niemczech parę lat temu, przez 6 tygodni pracowałam razem z Czeszkami. Kiedy mówiłam kitka na kucyka z włosów, to strasznie się śmiały. Nie mogę sobie przypomnieć co znaczyło to po czesku, ale napweno nie to co u nas. Ale do rzeczy…

Udało sie w końcu okiełznać stojące włosy Juli 🙂 Narazie kitek/palma, to kiteczek/palemka. Nie mniej – efekt jest widoczny… Powoli pozbywamy się jeża na głowie naszej gwiazdy…

 

 

Dodaj komentarz