Właściwie najgorsze już za nami. Po tej nocy mogę to spokojnie powiedzieć. Przespała całą, nawet nie mruknąwszy… Z nosa się jeszcze katar wydostaje, ale to w końcu dopiero 4 dzień… Póki co siedzimy w domu, nawilżamy nosek (solą morską – Sterimar – POLECAM) i łykamy różne witaminki.