Minął rok…
Rok pełen zmian, tych zewnętrznych i wewnętrznych, rok pełen nowej rodzicielskiej miłości, pełen chwil szczęścia i radości, pełen bólu i łez, pełen pokory, pełen zawierzenia, rok przełamywania barier – pierwszy rok walki – pełen zwycięstw i upadków – trudny piękny rok… – dla nas.
A dla Julki – pierwszy rok życia – rok uśmiechu, rok nowych zadań, poznawania świata, zdobywania nowych umięjętności, rok przemieniania i zdobywania ludzkich serc…
Świętowaliśmy więc ten rok, jak przystało – balonami, czapeczkami, tortem z racą i szampanem, w gronie dziadków, wujków, cioć i przyjaciół. I wspominaliśmy dzień 21 lipca 2006 roku, śmialiśmy się, celebrowaliśmy pierwsze urodziny, nie wybiegając do przodu, nie zaprzątając sobie głowy myślami o przyszłości. Było cudownie. I Julka była cudowna – pogodna jak zawsze, w nowej sukience i butach bawiła się nowymi zabawkami, smakowała tort i wszystkich obdarowywała uśmiechami. Teraz śpi i nabiera sił na kolejny roczek…