Nasz przyjaciel Michał

Michał [na fotelu] jest przyjacielem Karola [po lewej] – wujka Julki (mojego brata). Obaj maja po 12 lat. Dwa lata temu u Michała wykryto guza pnia mózgu. W drodze na operację do Warszawy nastapiło krwawienie, na skutek którego Michaś zapadł w śpiączkę. Trwał w niej przez 11 miesięcy. Lekarze nie dawali mu żadnych szans. W pewnym momencie padły nawet słowa "trzy tygodnie". Jego mama walczyła o niego każdego dnia. Wszystko robiła przy nim sama. Gdy się wybudził wywalczyła chemioterapię i naświetlania, które Michał dzielnie znosił przez ostatni rok, mimo iż lekarze przekonywali ją że tego nie przeżyje. Modlitwa i wiara w niemożliwe dokonały cudów. Michał jest tego dowodem!

Michał siedzi na fotelu

Dziś razem z Julką odwiedziłyśmy Michasia i jego dwóch braci – Kubę (6lat) i Maćka (3 miesiące). Michał nie wygląda na dziecko które przeszło chemię. Jest w świetnej formie. Powoli idzie do przodu. Jest bardzo inteligentnym i zdolnym chłopcem. Teraz ma zajęcia w domu, ale bardzo chciałby juz wrócić do szkoły, do kolegów. Nie jest jeszcze jednak wystarczająco silny, aby znaleźć się w grupie rozbieganych i hałasujących dzieciaków. Aby mógł całkowicie wrócić do swoich przyjaciół potrzebuje specjalnych pomocy rehabilitacyjnych m. in. roweru, porządnego wózka (który nie wywróci się gdy będą prowadzić go koledzy) i dużo rehabilitacji (w wakacje szkoła jej nie zapewnia), co wiąże się, jak wszystko, z kosztami. Dlatego zwracam się do Was kolejny raz o pomoc dla dziecka, dla naszego przyjaciela. Każdy grosz się tutaj liczy…

Wszyscy, którzy gotowi są pomóc Michałowi proszeni są o wpłaty na konto

Stowarzyszenia "Podaj Rękę" z Cedr Wielkich

BZ WBK 57 1090 1098 0000 0001 0573 6212 z dopiskiem „Michał”

Za wszelką pomoc z serca dziękują Rodzice Michała i on sam!!!

Dodaj komentarz