Zamontowaliśmy Kulkę w Kimbie. Dziesięć razy przesuwaliśmy wszystkie elementy, żeby w końcu dopasować jak trzeba (chyba jak trzeba?!). Ostatecznie Julia prezentuje się jak poniżej:
Z powodu beznadziejnej pogody nie było nam dzisiaj dane przetrenować wózka w warunkach nie domowych, ale tańczyć się nim da, a to dla nas ważne, bo za półtora miesiąca wujek się żeni i będzie wesele…