Dzisiaj dotarł do nas długo oczekiwany wózek – Kimba firmy Otto Bock. Jestem trochę przerażona, bo wózek jest "kosmiczny" (po klasycznym Emmaljunga chyba każdy nowoczesny byłby dla mnie kosmiczny), ale myślę, że jak już zaczniemy używać go to się oswoję. Zaskoczyło mnie pozytywnie parę elemnetów: np. półka jest większa niż się spodziewałam.
Dzisiejszy dzień mieliśmy wypełniony atrakcjami: najpierw wizyta kolegi Mateuszka, potem logopedy, rehabilitantki i oczywiście prezentacja i nauka obsługi wózka. Za chwilę przyjedzie ulubiona ciocia Julki i pewnie będą się cały wieczór bawić 🙂 Nic dziwnego, że Julka nie miała jeszcze okazji porządnie usiąść w swoim nowym wehikule, więc nie zaprezentuję żadnego zdjęcia. Jak tylko podokręcamy co trzeba i zaczniemy się wozić, to od razu dam Wam znać!
Tymczasem lecę sprzątać…