W piątek po południu spotkaliśmy się w Gdańsku pod Wielkim Młynem z rodzicami Nulki. Przegadaliśmy prawie trzy godzinki: najpierw na ławce w parku, a później przenieśliśmy się do cukierni na pyszną coffee z kostką truskawkową. Dziewczynki (Nula i Jula) polubiły się od razu, uśmiechały się do siebie… Również polubiły nowych wujków i ciocie, do tego stopnia, że Nula wołała ‚tata’ do taty Julki 🙂 W ogóle bardzo zaczepiała nowego wujka swoimi minami – a miny robi fantastyczne. Na koniec spotkania dziewczyny ucięły sobie drzemki – tyle wrażeń…
Ewa i Robert: Dziękujemy Wam za miłe spotkanie i do zobacznia następnym razem!