… odsysania, wentylowania, inhalowania, oklepywania, drenażowania, cewników, drenów, soli fizjologicznej, gazików, opasek, tasiemek, rur, rurek, sond, strzykawek, filtrów, nosków, plastrów, czujników, alarmów, wałków, klinów…
Cały dzień odsysania może człowieka dobić…
Nikt mi nawet nie wspomniał, że życie z respiratorem łączy się z ciągłym odsysaniem, a w żadnej literaturze nie jest to wyraźnie zaznaczone. Owszem, że ssak musi być, ale, że trzeba go używać czasem co chwilę to niet!