Od początku

Po powrocie ze szpitala czuję się jak wtedy, gdy wróciłam do domu z Julką po porodzie: pierwsza kąpiel w nowej wanience, pierwszy biszkopt, pierwszy spacer, pierwsze ćwiczenia itp. Wszystko nowe od nowa… To takie niezwykłe.

Pierwszy spacer odbył się wczoraj w ogródku (30min, bo strasznie wiało). Julka nie zamknęła oka na chwilę, chciała się rozglądać 🙂 Dzisiaj już siedziałyśmy na dworze dwie godziny, z  czego Jula przespała 1,5, a ja zdążyłam sobie poczytać (czego nie robiam od dawna, a tak uwielbiam)…

Pierwszy spacer z rurąPierwszy spacer z rurąZabawa z wujkiem

Pierwsza rehabilitacja też miała miejsce wczoraj. Ciocia Ania była zachwycona Julką. Stwierdziła, że ten szpital wcale jej tak nie wykończył. Wręcz sie rozruszała – nawet nóżki trochę pracują. Ogólnie jest dobrze.

Ćwiczymy

Dodaj komentarz