Mama i tata

Mąż i żona powinni mieć czas dla siebie. Wydawałoby się, że to taka oczywista sprawa, a jednak nie w każdym układzie możliwa. W ostatnich latach bardzo rzadko my-rodzice spotykalismy sie gdzieś poza domem we dwoje. Dopiero od kilku miesięcy wypracowalismy pewien system wspólnego wychodnego. Mniej więcej dwa razy w miesiącu Jula zostaje z ciocią pielęgniarką na całe popołudnie. W tym czasie my jeździmy do kina, na zakupy (nie takie po chleb do sieci osiedlowej), spacery albo odwiedzamy znajomych.

Dziś był jeden z tych dni. Julia poszła na długi spacer z ciocią, a Marysia odwiedziła ciocię Ewę. My natomiast spotkalismy się w Sopocie z naszymi przyjaciółmi z UK i wybraliśmy się na molo, żeby zobaczyć nową marinę jachtową – robi wrażenie. Wrócilismy do domu, to Julia już spała, a Marysia zasnęła w aucie.

Poprzedni weekend spędziliśmy w okolicach Słupska na przyjęciu urodzinowym Oliwki. Następny weekend jedziemy nad jezioro, więc trwa intensywna akcja odsypiania i prania…

Dodaj komentarz