Dni Pruszcza

W weekend Pruszcz Gdański (nasze gminne miasto) miał swoje dni… Krótko mówiąc jedna wielka impreza. Nie zabrakło atrakcji dla dzieci, w tym koncertu Arki Noego (czy jak to mówi Mary „Arki Małego”). Wybraliśmy się więc w sobotę całą rodzinką na koncert. Julia była zachwycona. Siedziała sobie na wózku w pierwszym rzędzie. Przed nami były tłumy dzieciaków, ale na szczęście zrobiła się luka na tyle, że Jula mogła zobaczyć tańczących i śpiewających na scenie małych artystów.

Jula

Marysia była mniej zachwycona. Głosna muzyka i tłum ludzi to zdecydowanie nie jej klimaty, wobec czego trzymała się kurczowoł moich ramion (po czym miałam zakwasy) i zatykała dłońmi uszy. Jedynie podczas oklasków sie uaktywniała. Podobała sie jej natomiast zabawa na placu zabaw i stoisko z wielkimi klockami. Nie mogliśmy jej od nich odciągnąć… Nasz Bob Budowniczy 🙂

Mary

Następnego dnia już tylko tauś wybrał się do Pruszcza – na koncert HEY’a.

Dodaj komentarz