Drugi dzień lata

Wczoraj od rana z Julką rysowałyśmy i wyklejałyśmy książeczkę o wiośnie z Julinkowej teczki. Musiałyśmy się sprężyć, bo przecież wczoraj przyszło lato i nadszedł czas otworzyć drugi zeszyt.

Pogodę mamy taką spacerową, więc spacerujemy codziennie – na raty wprawdzie, ale każdy swoje wymaszeruje/wyjeździ wózkiem. Niestety za zimno jest jeszcze na basen w ogródku. Nowe stroje kąpielowe muszą poczekać.

I tak nam płynie czas… Wciąż czekamy i planujemy.

A przede wszystkim z niecierpliwością wyczekujemy pierwszej kuzynki. Termin mija już w czwartek, więc w każdej chwili może się pojawić na świecie.

Poniżej nasze bliźniaczki 😉

Dodaj komentarz