Jednak bakteria

Dzisiejsze poranne badanie krwi wykazało, że Julia ma stan zapalny pochodzenia bakteryjnego. Zważywszy na wysoką gorączkę pani doktor zaleciła hospitalizację Julki. I dobrze, bo gdyby nie daj Boże coś się zadziało w domu nie tak, to byśmy sobie nie darowali do końca życia. Dziecko w domu na respiratorze to ogromna odpowiedzialność, a co dopiero CHORE dziecko na respiratorze… W szpitalu lepiej się nią zajmą, od strony medycznej oczywiście…

A ja chyba się powoli przyzwyczajam do tego stylu życia…

Dodaj komentarz